Ach te poduszki…

 

Chciałabym jakoś udekorować i ożywić sofę w salonie. Mój wybór padł na kolorowe poduszki, tzn. czy będą kolorowe to jeszcze okaże, w każdym razie na pewno dekoracyjne. Pamiętam w czasach bloków z wielkiej płyty, czasem spotykało się dwa jaśki w dwóch rogach wersalki stojące na baczność, ale nie o takie rozwiązanie mi chodzi. Bardziej o te, rodem z orientalnych sypialni, gdzie poduszki są wszędzie.

Moim zdaniem nie lubią one nudy i źle czują się poukładane  w szeregi, tylko artystyczny nieład pozwala na wydobycie ich dekoracyjnego charakteru. Czy wiecie, że w starożytności, ale jeszcze i potem, poduszki  były symbolem bogactwa? Szyte z najlepszych materiałów zdobiły królewskie komnaty. Dzisiaj zmiana poszewki, to najłatwiejszy sposób aby zmienić wystrój pokoju, a poza tym poduszki tworzą ciepły i domowy klimat. W szafce mam kilka poszewek, które kupiłam wiedziona instynktem, myślę, że uda mi się z nich stworzyć jakąś kompozycje. Tym bardziej, że modne jest praktycznie wszystko i wzory i gładkie powierzchnie, bogate zdobienia i ascetyczne rozwiązania. Najfajniejsze jest to, że poduszki nie wyglądają dobrze w kompletach, dlatego  każda może być inna i też dobrze to będzie wyglądać. Zresztą zobaczcie sami. Oczywiście, wyprzedzając komentarze, mam świdmosc, że trzeba opamiętać o pewnych zasadach, a wiec w kolorowym wnętrzu jednolite poduszki i na odwrót. Ponadto kolory i wzory muszą do siebie choć trochę pasować i jak we wszystkim trzeba zachować umiar, aby uniknąć wrażenia przypadkowości i bałaganu.

5kk

6k4l

kyy

Dodaj komentarz